Prezydent zawetował ustawę o nasiennictwie, za pomocą której cichaczem próbowano wprowadzić możliwość upraw roślin genetycznie modyfikowanych w Polsce. Zgadzam się z tą decyzją ponieważ taki sposób wprowadzania zmian dotyczących nas wszystkich jest naganny. Kto śledził sposób głosowania oraz argumentację posłów będących za możliwością upraw roślin genetycznie modyfikowanych w Polsce ten wie jakich to absurdów można było posłuchać. Dla zainteresowanych podam kilka linków pod notką.

Jednak weto nie pozbawia mnie wątpliwości czy rzeczywiście wprowadzenie możliwości upraw genetycznie modyfikowanych zostanie zablokowane. Prezydent zawetował ustawę jako bubel legislacyjny, a sam argumentował przekonany przez specjalistów ( genetyków i biotechnologów- nie dziwi fakt, że otwierała im się furtka na nowe badania, może pieniądze na programy badawcze), że nie widzi żadnych szkodliwych właściwości takich upraw oraz żywności GMO. W takim razie przyznał rację posłom PO i PSL, którzy też takich szkodliwych skutków nie widzą. Moim zdaniem to klasyczne zagranie przedwyborcze. Wprowadzenie tej ustawy nie podobało się około 90% osób w Polsce ( patrz notka wcześniej). U wielu z osób nieprzekonanych co do wyboru wyborczego mogło to zadecydować o wyborze określonych opcji politycznych.

Sam 09.10.2011 zagłosuję przeciw GMO. Tak za ich uprawą, która przyniosłaby same straty w rolnictwie, jak i za pożywieniem, które nie jest zupełnie wystarczająco przebadane co do szkodliwości, a istnieją dowody naukowe, które potwierdziły przypadki szkodliwości zdrowia.

 

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=So6kft3HOow&feature=player_embedded

http://www.youtube.com/watch?v=6Pz4T-sccUY&feature=related

http://wpolityce.pl/wydarzenia/13065-premier-donald-tusk-znow-urzeka-jako-czlowiek-jest-przeciw-gmo-ale-jego-rzad-ustawe-przepchnal-bo-unia

http://www.youtube.com/watch?v=1VT89NqMoB0&feature=related